Cześć,
popijając poranną kawkę rozkoszuję się przy dźwiękach muzyki z filmu "Amelia". Na pewno widzieliście już tę zaczarowaną historię młodej i uroczej dziewczyny!
Muzyka ta wprowadza mnie w bardzo pozytywny nastrój, a już tym bardziej przy pysznej kawie z mlekiem!
Francja bowiem, jak i Hiszpania zawsze kojarzyły mi się z kawiarenkami pełnymi ludzi, zapijającymi swoje pierwsze, słodkie śniadania.
I też tutaj robię to bardzo często. Biorę dobrą książkę, albo kartkę papieru i ołówek (przy dobrej kawie przychodzą do głowy dobre pomysły :D) i idę do najbliższej kawiarenki.
Na dowód zamieszczam zdjęcie jednej z tych kremowych pychotek:
A co do pomysłów to mam ich trochę w głowie.
Niewiele z nich ostatnio spłodziłam. Jednak mam coś na usprawiedliwienie.
Nie tak dawno w domu, w którym ostatnio mieszkam, zrodził się wspaniały pomysł! Tematem były przedstawienia dla dzieci. Otóż rodzice tutejszych dzieci otworzyli dziecięcy teatr. I wielka w tym szkoda, że jest tylko w języku hiszpańskim (a dokładniej w katalońskim), gdyż jest rewelacyjny!
Dzieci kochają głównych jego bohaterów, którymi są postaci (jest ich kilka: Pani opowiadająca bajki, szalona ciotka czy mim magik), w które wciela się Pani Domu oraz kukiełki małego naburmuszonego chłopca (który oczywiście rozwesela się pod koniec przedstawienia) oraz ślimaka (ślimak, ślimak pokaż rogi...), którym przewodzi Pan Domu :)
Jednak przedstawienia Cia Patawa (taką nosi nazwę, czyt. Sija Patałła) nie są tylko dla najmłodszych. Ja będąc częstym gościem, jestem nimi zachwycona i do reszty rozbawiona!
Tyle na temat Teatru. Przedstawiłam Wam go, ponieważ jego twórcy poprosili mnie ostatnio o pomoc w utworzeniu nowego projektu dla dzieci!
Już wszystko wyjaśniam.
Jestem niezmiernie szczęśliwa, bowiem projekt ten jest poważną i pierwszą pracą w kierunku mojej wielkiej pasji:)
Poprosili mnie o stworzenie kilku (a dokładnie 7) kukiełek do nowego spektaklu o zaginionej gwieździe!!!!
Będę mogła wykazać się zatem moją wyobraźnią i zdolnościami!!!!
Już nie mogę się doczekać jak zasiądę za moja maszyną i będę tworzyć kolejne części ciał marionetek!
Na razie pozostaje mi zaprojektowanie ich na papierze.
Dziś zaczynam, także trzymajcie kciuki, żeby wyszły tak jak wyglądają w mojej wyobraźni!
Dobrze moi mili, to na tyle z dzisiejszych ciekawostek.
Bardzo chciałabym zostać tutaj jeszcze dłużej, jednak z racji, że francuska muzyka się skończyła, co znaczy, że czas zakończyć również przerwę i wziąć się do pracy, uciekam i idę ugotować jakiś pyszny obiad (może przez rozpoczęcie dnia, tak jakby po francusku, ugotuję coś z tamtych krain? hmmmm)
trzymajcie się
pozdrawiam i cieszę się, że mogłam się z Wami podzielić tą wspaniałą nowiną
K.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz