Ok :) Macie racje! opuściłam się solidnie w uaktualnianiu i przekazaniu informacji co w trawie piszczy w Karolinowych okowach :/
Nie będę się tłumaczyć, bo nie ma sensu, jestem winna! Przepraszam Was bardzo!
Strasznie lubię opowiadać i pokazywać Wam moje szmacianki :) Niestety ostatnio siedzę cały czas nad marionetkami, które nie są jeszcze dokończone (nie powiem, nie jest to łatwa praca). Dziś zaczynam gnieść ciasto glinkowe i zamierzam stworzyć z niego ręce i nogi. Dokładnie do niedzieli muszę wykonać dwie marionetki i kotka, także zniknęłam nawet z tego realnego świata.
A może i by się coś znalazło... Ostatnio zostałam poproszona o zrobienie misia do kluczy, małego breloczka ;) W zamian dostanę swój portret :) Już się nie mogę doczekać :) Muszę w końcu zrobić podmiankę :)
Także zamieszczam zdjęcia misia sagowego :D właściciel będzie wiedział o co chodzi, jeśli zobaczy go tutaj, niech da znać, czy mu się podoba, bo jak nie-musi poczekać na nowego jakieś dwa tygodnie :/
Misia wykonałam z czarnego aksamitowego materiału i czarnego skayu. Różowy pyszczek dla niepoznaki, że miś wędruje w męskie ręce. A co tam!
pozdrawiam
K.
Super misiak :DDD
OdpowiedzUsuńD. ;)